poniedziałek, 19 maja 2014

Opowiadanie 1 część :D

"Miłość, nie ma granic"
-Cześć, nazywam się Jack, jestem nastolatkiem trochę zagubionym w życiu ale gdy siadam na moją maszynę to zapominam o wszelkich problemach. Wysłuchajcie moją historię...

Mieszkam w Nowym Yorku, mam motocykl Kawasaki Ninja 250, mam paru przyjaciół ale do końca im nie ufam, wiecie palą, piją itp. a ja taki nie jestem, więc...
Mam dziewczynę Melanie, kocham ją, jest dla mnie wszystkim.
  • Cześć Jack !- krzyknęła z radością Melanie
  • Ooo hej ! - odpowiedziałem i przytuliłem ją mocno do siebie
  • Jack, miałbyś ochotę iść na dyskotekę do tego nowego lokalu?
  • Jasne, z tobą wszędzie, a kiedy chciałabyś iść?
  • Dziś – odpowiedziała stanowczo
  • Ahha no dobra to dzisiaj o 19?
  • Okk, ja muszę lecieć, do zobaczenia
  • Pa
Nagle zadzwonił dzwonek więc poszedłem na lekcje.
Na lekcji matematyki jak zawsze pani Stookford (matematyczka) obściskiwała się z woźnym, nic nowego. Po 15 minutach lekcji dostałem sms od Alexa.
  • Stary idziesz z nami na murek ?
Murek to takie miejsce gdzie przesiadywują ci wszyscy menele, ćpają tam, piją, palą i takie tam.
  • Nwm a co?
  • No bo dzisiaj ma tam przyjść ta Laura z 3d, ta mega laska mam zamiar dzisiaj wieczorem ją zaliczyć a wsparcie kumpla się przyda, to jak?
  • Hmm.. raczej nie będę mógł, umówiłem się z Melanie. Sorry, spytaj się Simona może on z tobą pójdzie.
  • Ty dalej z tą się szlajasz?! Żal mi cię, poszukaj se dziewczyny z większej półki a nie ją, dobra ja kończę bo jak cię słucham to mi ziemniaki w piwnicy gniją. -.-
Myślałem że go zabiję, co za debil, dziewczynę z większej półki?! Co on za teksty wali, ja ją kocham i żaden dupek nas nie rozdzieli. ...

Ciąg dalszy nastąpi....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz