-Cześć, nazywam się Jack, jestem
nastolatkiem trochę zagubionym w życiu ale gdy siadam na moją
maszynę to zapominam o wszelkich problemach. Wysłuchajcie moją
historię...
Mieszkam w Nowym Yorku, mam motocykl
Kawasaki Ninja 250, mam paru przyjaciół ale do końca im nie ufam,
wiecie palą, piją itp. a ja taki nie jestem, więc...
Mam dziewczynę Melanie, kocham ją,
jest dla mnie wszystkim.
- Cześć Jack !- krzyknęła z radością Melanie
- Ooo hej ! - odpowiedziałem i przytuliłem ją mocno do siebie
- Jack, miałbyś ochotę iść na dyskotekę do tego nowego lokalu?
- Jasne, z tobą wszędzie, a kiedy chciałabyś iść?
- Dziś – odpowiedziała stanowczo
- Ahha no dobra to dzisiaj o 19?
- Okk, ja muszę lecieć, do zobaczenia
- Pa
Nagle zadzwonił dzwonek więc
poszedłem na lekcje.
Na lekcji matematyki jak zawsze pani
Stookford (matematyczka) obściskiwała się z woźnym, nic nowego.
Po 15 minutach lekcji dostałem sms od Alexa.
- Stary idziesz z nami na murek ?
Murek to takie miejsce gdzie
przesiadywują ci wszyscy menele, ćpają tam, piją, palą i takie
tam.
- Nwm a co?
- No bo dzisiaj ma tam przyjść ta Laura z 3d, ta mega laska mam zamiar dzisiaj wieczorem ją zaliczyć a wsparcie kumpla się przyda, to jak?
- Hmm.. raczej nie będę mógł, umówiłem się z Melanie. Sorry, spytaj się Simona może on z tobą pójdzie.
- Ty dalej z tą się szlajasz?! Żal mi cię, poszukaj se dziewczyny z większej półki a nie ją, dobra ja kończę bo jak cię słucham to mi ziemniaki w piwnicy gniją. -.-
Myślałem że go zabiję, co za debil,
dziewczynę z większej półki?! Co on za teksty wali, ja ją kocham
i żaden dupek nas nie rozdzieli. ...
Ciąg dalszy nastąpi....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz